Drogo… drożej… Birma?

“Ile kosztuje podróż do Birmy?” – to jedno z najczęściej zadawanych przez Was pytań w mailach. Generalną odpowiedzią byłoby, że to zależy do Twojego stylu podróżowania. Boom turystyczny, który spadł na ten kraj jak grom z jasnego nieba w związku z jego otwarciem polityczno-gospodarczym sprawia, że Birma jest drugim najdroższym krajem w Azji Południowo-wschodniej po Singapurze. I choć niektórzy twierdzą, że po Birmie da się podróżować za podobne pieniądze jak w innych krajach tego regionu, stosunek jakości do ceny jest nieporównywalnie gorszy. Zastanówmy się zatem ile należy wziąć ze sobą pieniędzy wybierając się do Birmy.

10,000 MMK - najwyższy nominał w Birmie.

10,000 MMK – najwyższy nominał w Birmie.

Lokalną walutą w Birmie jest kyat (czyt. dżat) w skrócie zapisywany MMK. W ostatnich miesiącach US$1 = 840-860 MMK. W kilku ostatnich tygodniach US$1 wymienialny był za 880-890 MMK. Jako, że nikt nie wie czy ta tendencja się utrzyma, załóżmy, że US$1 = 850 MMK na potrzeby tego tekstu. 1 PLN = mniej więcej 280-300 MMK. Na typową podróż po Birmie składać się będzie wiza, zakwaterowanie, jedzenie i napoje, lokalny transport i bilety wstępu. Przyjrzyjmy się zatem każdej z tej kategorii z osobna.

Wiza

Każdy turysta odwiedzający Birmę potrzebuje wizy. Obecnie kosztuje ona US$30 i trzeba ją zorganizować przed wlotem do kraju. Korzystając okazji wyjaśnię, że nie jest prawdą, że na birmańskich lotniskach można dostać turystyczną Visa-on-Arrival. Ten rodzaj wizy dostępny jest jedynie dla podróżników biznesowych dysponujących zaproszeniem od firmy z którą będą prowadzić interesy. Turystyczną Visa-on-Arrival można dostać jedynie po wykupieniu zorganizowanej wycieczki w renomowanym birmańskim biurze podróży lub nocując w luksusowym hotelu, który potrafi taką wizę załatwić. Oba rodzaje biznesów chętniej pomagają turystom, w których kraju nie ma birmańskiej ambasady i zorganizowanie sobie wizy wiązałoby się z wyjazdem za granicę lub przymusowym postojem w jednym z krajów, w którym znajduje się birmańska placówka dyplomatyczna.

Zakwaterowanie

Ceny hoteli w Birmie poszybowały w górę w ostatnich latach. Najtańsze pokoje można dostać od około 15-20,000 MMK w podłych hotelach uczęszczanych przez prostytutki ich klientów (np. Summer Motel lub River View Hotel w Rangunie). Przyzwoity pokój w popularnym wśród budżetowych turystów White House Guesthouse będzie nas kosztował ok. 30,000 MMK. Dwugwiazdkowy Panorama Hotel za który w 2011 roku płaciłem US$30, obecnie kosztuje US$80-120. Czterogwiazdkowy Traders Hotel, za który moi klienci dwa lata temu płacili US$80, obecnie kosztuje US$150-230. Na samym końcu skali znajdują się hotele takie jak The Strand czy The Governor’s Residence w Rangunie (US$350++), Villa Inle Resort nad jeziorem Inle (US$380++), czy Sandoway Resort na plaży Ngapali (US$400++). Wielodniowe rejsy po rzecze Irrawaddy np. Road to Mandalay to koszt rzędu US$5,000-10,000 za osobę w zależności od długości rejsu.

fot. Orient-Express

fot. Orient-Express

Niektórzy twierdzą, że w najtańszych hotelach udało im się wynegocjować ceny na poziomie US$5-10 za pokój za noc, ale to są raczej odosobnione przypadki, a nie reguła, zwłaszcza w wysokiem sezonie i przy dużym obłożeniu. Podawane przeze mnie ceny są cenami oficjalnymi przed ewentualnymi negocjacjami. Podróżując budżetowo bezpiecznie jednak zakładać, że nie uda nam się spać za mniej niż US$15-30.

W Birmie praktycznie nie ma hosteli. Couchsurfing i homestays są oficjalnie nielegalne (z kilkoma wyjątkami) i trudno dostępne. W niektórych miejscach możliwe jest nocowanie w klasztorach. Należy jednak pamiętać, że wieść wśród backpackerów niesie się szybko i coraz częściej zdarza się, że kandydaci na nocleg w klasztorze zostają odesłani z kwitkiem, bo klasztor jest zwyczajnie pełny lub mnichom znudziło się bycie wykorzystywanym przez cwanych “podróżników”. Jeśli jednak nam się uda, warto po sobie zostawić dobre wrażenie w wysokości ok. 5000 MMK za noc za osobę.

Jedzenie i napoje

Jeść w Birmie można w ulicznych garkuchniach, w prostych, lokalnych restauracjach lub w restauracjach turystycznych/zachodnich. Prosty posiłek na ulicy np. słynne Shan Noodles (makaraon z symboliczną ilością mięsa w formie sałatki lub zupy), Mohinga (zupa na bazie ryby i makaronu) czy kurczak curry z ryżem będzie nas kosztować od 300-1000 MMK. Porcja kurczaka, wieprzowiny, wołowiny lub baraniny w sosie słodko-kwaśnym lub ostro-kwaśnym z ryżem w lokalnej restauracji kosztować nas będzie 2500-4000 MMK, podczas gdy cena całej smażonej ryby nie powinna przekraczać 6000 MMK. Lunch lub kolacja w turystycznej lub zachodniej restauracji będzie nas kosztować od 10,000 MMK do US$30-50 za danie główne w lokalach takich jak np. Le Planteur w Rangunie.

Ranguński street food. fot. http://www.transindus.co.uk/

Ranguński street food. fot. http://www.transindus.co.uk/

Mówiąc o jedzeniu w Birmie warto wspomnieć, że uliczne garkuchnie nijak się mają do tego, do czego możecie być przyzwyczajeni z innych krajów do Azji Południowowschodniej. Większość jedzenia jest raczej średniego smaku. Do tego gotowana jest w domu rano, a następnie sprzedawana przez cały dzień na ulicy. Swieżość (Często można też trafić na resztki z ostatniego dnia lub tygodnia) i warunki higieniczne są na dużo niższym poziomie niż np. w sąsiedniej Tajlandii. Oczywiście większość tubylców odżywia się tylko w takich miejscach i nic im nie jest, choć po mieście krążą głosy, że Ci najszczuplejsi Birmańczycy mają w brzuchach robaki. Z turystami bywa różnie – jednym nic nie jest, inni chorują. Warto jednak wziąć pod uwagę, że raporty o zachorowaniach docierają do mnie tutaj o wiele częściej niż w Bangkoku, gdzie mieszkałem przez 18 miesięcy. Sam także przeżywałem problemy z żołądkiem o wiele częściej niż w innych krajach Azji Południowo-wschodniej, w których się stołowałem.

Dodam także, że porcja Shan Noodles za 500 MMK bądź kurczaka curry z ryżem daje mi i większości expatów/turystów, których znam energię na mniej więcej godzinę intensywnego podróżowania. Porcje są małe, a gdy zamawiamy mięso to jest go niewiele. To co jest, to i tak głównie kości. Zamiast więc zamawiać trzy porcje kurczaka curry na ulicy za 1000 MMK za sztukę, wolę zjeść w lokalnej restauracji za ok. 3,000 MMK. Porcje są większe, szanse na sraczkę mniejsze, a jedzenie smaczniejsze.

Woda butelkowana kosztuje 300-1000 MMK za butelkę. Kranówa i zielona herbata serwowane są za darmo. Piwo marki Myanmar kosztuje od 1,600 MMK za butelkę 640 ml w sklepie, na ulicy lub w lokalnej restauracji do 5,000 MMK w restauracji turystycznej/zachodniej. Koktajle (np. Mojito) chodzą po 800 MMK (lokalny alkohol) do 1600 MMK (alkohol importowany) w lokalnej restauracji w Chinatown do US$8 w barach i restauracjach dla turystów i expatów.

Transport lokalny

W dużych miastach takich jak Rangun czy Mandalay najłatwiej poruszać się taksówkami. Ceny zawsze negocjujemy, gdyż taksówkarze nie mają lub nie używają taksometrów. Cena za pojedynczy przejazd w obrębie miasta z reguły waha się od 1500 MMK (krótki kurs) do 3000 MMK (długi kurs). Niektórzy taryfiarze starają się kasować więcej niż 3000 MMK w godzinach wieczornych i nocnych. Warto wówczas poszukać innego taksówkarza. Wyjątkiem są kursy z lotniska w Rangunie, które kosztują od 6000 do 8000 MMK. Najlepszą ceną jaką dostałem było jak do tej pory 5000 MMK. Na lotnisko z okolic Inya Lake (połowa drogi między lotniskiem a centrum miasta) jeżdżę z reguły za 3000 MMK. Autobusy, o ile uda się Wam je rozszyforwać kosztują 200 MMK za przejazd, a pociąg objeżdżający Rangun dookoła US$1.

Między miastami poruszamy się autobusami, które kosztują 6000-15000 MMK w zależności od trasy i klasy autobusu. Pociąg z Rangunu do Mandalay kosztuje ok US$10 za mocno lokalne ok. 16-godzinne doświadczenie do US$60 za łóżko w wagonie sypialnym, które też jest raczej wyboistą przejażdżką.

Birmańskie autobusy na równie birmańskiej autostradzie

Birmańskie autobusy na równie birmańskiej autostradzie

Przeloty samolotami są najszybsze, najwygodniejsze i niestety najdroższe. Cena biletu waha się z reguły od US$120 do US$200 w jedną stronę na najbardziej popularnych trasach (Rangun-Mandalay-Bagan-Inle Lake-Ngapali Beach).

Bilety wstępu

Bilety wstępu stanowią niewielki, aczkolwiek obecny składnik budżetu w podróży po Birmie. W Mandalay, Bagan i nad jeziorem Inle obowiązują tak zwane “zone fees”, które wynoszą odpowiednio US$10, w Mandalay i Bagan oraz US$5. Wjazd do pagody Szwedagon w Rangunie kosztuje US$5. Wjazd do większości pagód na terenie kraju jest darmowy lub kosztuje symboliczne US$1-2. Większość turystów odwiedzających najbardziej popularne lokacje powinna zamknąć się w US$30-40.

bagan_archaeological_zone_ticket

Podsumowanie

Całkowity koszt podróży po Birmie zależał będzie od wielu zmiennych. Przeanalizujmy zatem cztery przypadki par podróżujących w różnym stylu po tej samej trasie (Yangon-Bagan-Inle Lake-Mandalay) przez dwa tygodnie. Podana kalkulacja jest raczej zawyżona niż zaniżona, gdyż uważam iż bezpieczniej jest założyć większy budżet i wydać mniej niż założyć mniejszy budżet i utknąć w połowie trasy bez gotówki.

1. Wariant wypasiony, realistyczny

Wiza: 2 x US$30 = US$60
Zakwaterowanie: 14 nocy x US$400 = US$5600
Jedzenie i napoje: (turystyczne restauracje z jednym napojem na głowę do każdego posiłku. Śniadania wliczone w hotelu): US$20 x 2 posiłki dziennie x 14 dni x 2 osoby = US$1120
Transport lokalny: taksówka x US$4 x 10 przejazdów = US$40 plus trzy bilety lotnicze za US$150 x 2 osoby = US$940.
Bilety wstępu: US$40 x 2 osoby = US$80
Suma: US$7800 lub US$3900 za osobę

2. Wariant umiarkowany, realistyczny

Wiza: 2 x US$30 = US$60
Zakwaterowanie: 14 nocy x US$100 = US$1400
Jedzenie i napoje: (lokalne restauracje z jednym napojem na głowę do każdego posiłku): US$6 x 3 posiłki dziennie x 14 dni x 2 osoby = US$504
Transport lokalny: taksówka x US$4 x 10 przejazdów = US$40 plus trzy bilety lotnicze za US$150 x 2 osoby = US$940.
Bilety wstępu: US$30 x 2 osoby = US$60
Suma: US$2,964 lub US$1482 za osobę

3. Wariant budżetowy, realistyczny

Wiza: 2 x US$30 = US$60
Zakwaterowanie: 14 nocy x US$30 = US$420
Jedzenie i napoje: (lokalne restauracje z jednym napojem na głowę do każdego posiłku): US$6 x 3 posiłki dziennie x 14 dni x 2 osoby = US$504
Transport lokalny: taksówka x US$4 x 10 przejazdów = US$40 plus trzy bilety autobusowe/kolejowe za US$60 x 2 osoby = US$120.
Bilety wstępu: US$30 x 2 osoby = US$60
Suma: US$1,204 lub US$602 za osobę

4. Wariant żebraczo-bezdomno-optymistyczny (w skrócie backpackerski)

Wiza: 2 x US$30 = US$60
Zakwaterowanie: 14 nocy x US$15 = US$210
Jedzenie i napoje: (uliczne garkuchnie z jednym napojem na głowę do każdego posiłku): US$3 x 3 posiłki dziennie x 14 dni x 2 osoby = US$252
Transport lokalny: taksówka x US$4 x 10 przejazdów = US$40 plus trzy bilety autokarowe/kolejowe za US$30 x 2 osoby = US$60.
Bilety wstępu: US$30 x 2 osoby = US$60
Suma: US$682 lub US$341 za osobę

Nie trzeba oszczędzać. Trzeba...

Nie trzeba oszczędzać. Trzeba… http://www.theultimatetravelcompany.co.uk/

Podsumowujac, dwutygodniowe wakacje w Birmie mogą nas kosztować od US$341 za osobę w wariancie żebraczo-bezdomno-optymistycznym do US$3900 w wariancie wypasionym, choć całkiem realistycznym. Wszak najdroższa wycieczka jaką sprzedaliśmy odbędzie się już pod koniec tego roku. Brytyjska para zapłaci za nią ok. US$13,000 za osobę. (rejs po rzece Road to Mandalay, najlepsze hotele, prywatny przewodnik, samochód z kierowcą i tak dalej)

Jaki z tego morał? Nie trzeba oszczędzać. Trzeba dobrze zarabiać…

Reklamy

About Life in the tropics

My name is Marek Lenarcik and I am a professional vagabond. I have visited 33 countries and lived in 7. I have been writing since my 17th birthday. I've been published in The Washington Times, The Times (Polish Edition), Paranormal Magazine UK, and Playboy Magazine. among others. My debut book - "Tajski epizod z dreszczykiem" (Thai episode with a thrill) has been published on June 28th, 2012 by "Bezdroża" Publishing House in Poland. Currently I am working on its translation and publishing on the international market. I also started work on my second book.

Posted on Kwiecień 22, 2013, in Birma. Bookmark the permalink. 6 komentarzy.

  1. Super mega konkret wpis 😉 No i finałowy morał wymiata!

  2. świetne, aktualne podsumowanie kosztów wyjazdu do Birmy… choć ceny które podałeś są mocno odmienne od tego co pamiętam z 2009 roku. ach wszystko się zmienia…
    za White House w Rangun płaciłem 10$ 🙂
    pozdrawiam
    łukasz

  3. Super zestawienie! Ciekaw jestem, jak to będzie wyglądało za rok…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: